Trzy miesiące wzrostów na nowojorskich giełdach

Trzy miesiące wzrostów na nowojorskich giełdach

główny analityk Bankier.pl

Trzy główne nowojorskie indeksy zdołały zakończyć maj na plusie, wydłużając wzrostową serię do trzech miesięcy. Wygranym miesiąca była ropa naftowa, a w głębokim odwrocie znalazły się notowania metali szlachetnych.

We wtorek Amerykanie powrócili do handlu po wydłużonym do trzech dni weekendzie. Przez prawie całą wtorkową sesję nowojorskie indeksy systematycznie spadały, choć skala strat nie była duża. Ale od czego jest ostatnia godzina handlu? Zwłaszcza gdy sprzedawcom funduszy bardzo potrzebny był trzeci z rzędu miesiąc na plusie.

Klasyczne „strojenie witryn” (ang. window dressing) było jednak potrzebne tylko średniej Dow Jonesa. Dzięki ostatniej godzinie sesji DJIA wypracował w maju 0,08% zysku, notując czwarty z rzędu miesiąc na plusie. S&P500 i Nasdaq zyskały odpowiednio 1,5% i 3,6%, wydłużając wzrostową serię do trzech miesięcy.

Od lutowego dołka S&P500 urósł o ponad 16%, w kwietniu i maju dwukrotnie docierając do bariery 2.100 punktów. Na podobnym poziomie zatrzymało się odreagowanie z września i października 2015 roku. Siłę tego oporu potęguje fakt, że na wysokości 2.134 punktów znajduje się wyznaczony rok temu nominalny rekord wszech czasów.

Więcej wigoru niż amerykańskie akcje miały notowania ropy naftowej. Kurs amerykańskiej ropy WTI wzrósł w maju o 6%, a cena europejskiego surowca typu Brent dobiła do 50 dolarów za baryłkę. W obu przypadkach oznacza to zwyżkę o ponad 80% względem lutowego minimum.

Przegranym maja były metale szlachetne. Złoto (w USD) potaniało o 5,9% i zaliczyło najgorszy miesiąc od listopada. Kurs srebra spadł o ponad 10%, co było najsłabszym wynikiem od września 2014 r.

Krzysztof Kolany

Źródło:

 

Szałamacha: Komitet Stały RM zajmie się w czwartek projektem tzw. podatku handlowego

PAP

W najbliższy czwartek Komitet Stały Rady Ministrów zajmie się projektem tzw. podatku handlowego – powiedział we wtorek minister finansów Paweł Szałamacha. Według niego Sejm może rozpatrzeć rządową propozycją jeszcze w czerwcu, tak by zmiany weszły w życie od lipca.

Minister finansów przypomniał, że projekt dotyczący tzw. podatku handlowego jest obecnie w fazie prac w Komitecie Stałym Rady Ministrów. „Było pierwsze posiedzenie jeszcze przez Bożym Ciałem w środę, dalszy ciąg będzie w najbliższy czwartek. Mam nadzieję, że już w kolejnym tygodniu trafi na rząd i do Sejmu” – powiedział Szałamacha we wtorek w TVP Info.

Jak dodał, jeśli projekt ustawy o podatku od sprzedaży zostanie w przyszłym tygodniu przyjęty przez rząd, wówczas trafi do Sejmu. „(I wtedy) jeszcze w czerwcu będzie pierwsze czytanie i powinno w lipcu to zacząć obowiązywać” – zaznaczył.

Projektem w zeszłą środę zajmował się Komitet Stały RM, jednak go nie przyjął.

Zgodnie z projektem ustawy o podatku od sprzedaży – autorstwa MF – podatek od hipermarketów ma mieć dwie stawki. Pierwsza stawka ma wynieść 0,8 proc. od podstawy opodatkowania pomiędzy kwotą 17 mln zł i 170 mln zł. Druga stawka wyniesie 1,4 proc. i będzie nią opodatkowana nadwyżka podstawy opodatkowania ponad kwotę 170 mln zł. MF szacuje, że w tym roku z tytułu tej daniny do kasy państwa wpłynie 638,1 mln zł.

Projekt zakłada, że przedmiotem opodatkowania będzie przychód ze sprzedaży detalicznej, czyli sprzedaży dokonywanej na rzecz konsumentów (osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych). Przychód ze sprzedaży detalicznej nie będzie obejmował należnego podatku VAT. W podstawie opodatkowania nie będzie uwzględniana sprzedaż na rzecz przedsiębiorców. Projekt nie przewiduje opodatkowania sprzedaży dokonywanej przez internet.

Podatnikami nowego podatku mają być sprzedawcy detaliczni dokonujący zbycia towarów (rzeczy ruchomych lub ich części). Projekt nie zawiera szczególnych rozwiązań dotyczących sprzedawców działających w ramach sieci handlowych.

Wyłączona z podatku będzie sprzedaż: gazu ziemnego dostarczanego do konsumentów za pośrednictwem sieci dystrybucyjnych, wody dostarczanej do konsumentów przez przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne; węgla kamiennego i innych paliw stałych; używanych do celów opałowych pozostałych węglowodorów gazowych (zarówno rozlewanych do butli gazowych w składzie podatkowym, jak i znajdujących się w przydomowych zbiornikach gazu).

Ponadto podatek nie obejmie sprzedaży olejów napędowych przeznaczonych do celów opałowych; leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych refundowanych lub finansowanych w całości lub w części na podstawie odrębnych przepisów; towarów sprzedawanych w ramach świadczenia usług gastronomicznych.

Podatek zapłacony przez sprzedawcę detalicznego będzie stanowił u niego koszt uzyskania przychodu w podatku dochodowym. (PAP)

mkr/ gma/

Źródło: PAP
 
KNF analizuje, czy Police prawidłowo wywiązują się z obowiązków informacyjnych

KNF analizuje, czy Police prawidłowo wywiązują się z obowiązków informacyjnych

PAP Biznes

KNF zwróciła się do Polic z prośbą o wyjaśnienia odnośnie informacji zarządu o błędzie w sprawozdaniu spółki za 2015 rok – poinformował PAP rzecznik KNF Łukasz Dajnowicz. Komisja bada, czy spółka prawidłowo wywiązuje się z obowiązków informacyjnych.

KNF analizuje, czy Police prawidłowo wywiązują się z obowiązków informacyjnych
KNF analizuje, czy Police prawidłowo wywiązują się z obowiązków informacyjnych (materiały dla mediów)

„KNF zwróciła się już do spółki o wyjaśnienia, analizujemy sprawę pod kątem prawidłowości wykonywania przez spółkę obowiązków informacyjnych” – poinformował PAP rzecznik.

Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police podała w poniedziałek wieczorem, że raporty roczne za 2015 rok zawierają zawyżoną wartość aktywów spółki zależnej African Investment Group. Spółka podała, że gdyby ten błąd nie miał miejsca, to jednostkowy zysk netto Polic za ubiegły rok wyniósłby 58,9 mln zł wobec 168,8 mln zł opublikowanych w marcowym sprawozdaniu, a na poziomie skonsolidowanym strata netto wyniosłaby 71,7 mln zł. Spółka zaraportowała tymczasem 164,8 mln zł skonsolidowanego zysku za 2015 rok.

Zarząd spółki wyjaśnił, iż w roku 2015 senegalska spółka zależna African Investment Group nie wydobywała fosforytów z własnych złóż, a jedynie pośredniczyła w zakupach surowca od podmiotów trzecich z Afryki.

Spółka podała, że złoże „Lam Lam” zostało wyczerpane już w roku 2014. AFRIG prowadzi aktualnie prace związane z poszukiwaniem fosforytów na obszarze złoża „Kebemer”, „jednakże mając na uwadze fakt, iż na dzień 31 grudnia 2015 roku AFRIG nie uzyskała jeszcze koncesji wydobywczej, a także nie dysponuje odpowiednią infrastrukturą umożliwiającą wydobycie, przyjęcie założenia rozpoczęcia wydobycia w 2016 roku, a tym bardziej wydobycia znaczących dla spółki ilości fosforytów było i jest zdaniem spółki bezpodstawne”.

Zarząd Polic zmienił też rekomendację dotyczącą dywidendy za 2015 rok. Rekomenduje przekazanie całości zysku na kapitał zapasowy. W marcu zarząd spółki podawał, że chce przeznaczyć 67,5 mln zł z zysku netto za 2015 rok na wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy.

Krystian Brymora, analityk DM BDM, zwrócił uwagę, że według przekazywanych wcześniej przez spółkę rynkowi informacji, do końca 2017 r. miało być prowadzone wydobycie ze złoża Lam Lam, a następnie wydobycie z drugiego złoża, Kebemer.

Police podczas wtorkowych notowań mocno tracą. Około 14.25 kurs spółki wynosi 22,39 zł po spadku o 10,01 proc.

Przecena dotknęła też samą Grupę Azoty. Kurs spada o blisko 7 proc., do 67,15 zł. Grupa Azoty podała, że analizuje wpływ ujawnionego błędu w sprawozdaniu spółki zależnej, Polic, na skonsolidowane wyniki grupy. (PAP)

morb/ pr/

Źródło: PAP Biznes
 
Rząd: od 2017 roku 12 zł brutto za godzinę pracy na umowę-zlecenie i dla samozatrudnionych

Rząd: od 2017 roku 12 zł brutto za godzinę pracy na umowę-zlecenie i dla samozatrudnionych

PAP

Minimum 12 zł brutto za godzinę pracy na umowę-zlecenie oraz dla samozatrudnionych – taki będzie efekt noweli, której projekt we wtorek przyjął rząd. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2017 r. Obecnie pensja minimalna dotyczy tylko osób zatrudnionych na etat.

Rząd: od 2017 roku 12 zł brutto za godzinę pracy na umowę-zlecenie i dla samozatrudnionych
Rząd: od 2017 roku 12 zł brutto za godzinę pracy na umowę-zlecenie i dla samozatrudnionych (SXC)

Według rządu przyjęcie tego rozwiązania oznacza spełnienie jednej z najważniejszych obietnic złożonej przez premier Beatę Szydło w expose.

Chodzi o projekt noweli ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw, przygotowany przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej.

Według autorów nowa regulacja ma przeciwdziałać nadużywaniu umów cywilnoprawnych i chronić osoby otrzymujące wynagrodzenie na najniższym poziomie. Chodzi o to, aby ograniczyć zjawisko polegające na tym, że osoba zatrudniona na umowie cywilnoprawnej ma wynagrodzenie znacznie niższe od minimalnego wynagrodzenia przysługującego pracującemu na etacie.

W ramach ochrony zatrudniony (na umowie zlecenia lub o świadczenie usług) nie będzie mógł się zrzec prawa do minimalnej stawki godzinowej lub przenieść go na inną osobę. Ma to chronić zleceniobiorcę przed próbami omijania tej regulacji przez zleceniodawcę.

Wynagrodzenie wynikające z zastosowania minimalnej stawki godzinowej ma być wypłacane w formie pieniężnej. Rozwiązanie takie ma – według MRPiPS – zapobiegać nadużyciom ze strony zleceniodawcy, który może nakłaniać zleceniobiorcę, aby wynagrodzenie przyjął np. w formie towarów produkowanych przez firmę. Zdaniem autorów projektu rozwiązanie to zapewni możliwość skontrolowania, czy wynagrodzenie w należnej kwocie zostało rzeczywiście wypłacone. Jednym z elementów ochrony zleceniobiorcy jest także gwarancja otrzymywania wynagrodzenia w wysokości minimalnej stawki godzinowej, co najmniej raz w miesiącu.

W projekcie nowelizacji ustawy zaproponowano również, aby minimalna stawka godzinowa miała zastosowanie do wszystkich umów, bez względu na sposób ustalania wynagrodzenia (wg stawki godzinowej, dziennej, tygodniowej, miesięcznej itp.). Założono, że minimalna stawka godzinowa będzie corocznie waloryzowana o wskaźnik wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Przyjęto, że co do zasady, sposób potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług ma być ustalany między zleceniodawcą a zleceniobiorcą. W przypadku braku takich ustaleń zleceniobiorca będzie przedkładał zleceniodawcy w formie papierowej lub elektronicznej informację o liczbie godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług. Informacja taka będzie przedstawiana w terminie poprzedzającym termin wypłaty wynagrodzenia, tak aby mogła stać się podstawą obliczenia wynagrodzenia.

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy, minimalna stawka godzinowa nie będzie dotyczyła zleceniobiorcy samodzielnie ustalającego miejsce i czas realizacji zadań, jeśli jego wynagrodzenie będzie zależało wyłączenie od osiągniętego rezultatu. Zdaniem twórców projektu w praktyce oznacza to, że nowe przepisy będą dotyczyć m.in. pracowników firm ochroniarskich i sprzątających, którzy mają szczególnie niskie stawki wynagrodzeń.

W projekcie rozszerzono zakres uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy. PIP ma kontrolować, czy podmiot kontrolowany wypłacił minimalną stawkę godzinową. Inspekcja będzie mogła wydać polecenie wypłaty wynagrodzenia w wymaganej wysokości.

Przewidziano także sankcje za naruszenie przepisów o zapewnieniu minimalnej stawki godzinowej. Przedsiębiorca, osoba działająca w jego imieniu albo osoba działająca w imieniu innej jednostki organizacyjnej, która wypłaca należne wygrodzenie za każdą godzinę pracy w wysokości niższej od obowiązującej minimalnej stawki godzinowej – będzie podlegać karze grzywny od 1 tys. do 30 tys. zł.

Według zapowiedzi rządu przepisy dotyczące minimalnej stawki godzinowej mają także zostać uwzględnione w ustawie Prawo zamówień publicznych, na zasadach analogicznych jak regulacje dotyczące minimalnego wynagrodzenia za pracę. Minimalna stawka godzinowa ma być również stosowana przy przetargach publicznych.

Projekt przewiduje wprowadzenie również innych przepisów służących ochronie osób otrzymujących wynagrodzenie na najniższym poziomie, np. likwiduje przepisy różnicujące wysokość minimalnego wynagrodzenia dla pracownika etatowego ze względu na staż pracy.

Obecnie pracownik w pierwszym roku pracy musi otrzymać co najmniej 80 proc. płacy minimalnej. Po zmianach, wszyscy pracownicy – niezależnie od stażu pracy – będą otrzymywać minimalne wynagrodzenie w jednakowej, pełnej wysokości. Rozwiązanie to znosi dyskryminację młodych ludzi na rynku pracy.

Zaproponowano także przepis, aby dodatek do wynagrodzenia za pracę w porze nocnej nie był uwzględniany przy obliczaniu minimalnego wynagrodzenia dla osób zatrudnionych na etacie. Obecnie dodatek ten jest brany pod uwagę przy obliczaniu pensji minimalnej. Oznacza to, że osoby najniżej wynagradzane są gorzej traktowane w porównaniu z osobami lepiej wynagradzanymi, otrzymującymi pensję wyższą niż pensja minimalna.

Czytaj dalej: Kuczyński o godzinowej płacy minimalnej >>

Źródło: PAP
 

Brexit, czyli nierozstrzygnięta przyszłość funta

Referendum dotyczce wyjcia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zaplanowane jest na 23 czerwca tego roku, jednak ju teraz emocje dotyczce Brexit sigaj zenitu. Zmienno na funcie ronie wraz z regularnie pojawiajcymi si wynikami sonday instytutw badawczych, zmianami stawek u bukmacherw, czy zwykych informacji agencyjnych.

Jeszcze do niedawna wikszo sonday w tym telefoniczne przeprowadzany ICM oraz drugi przeprowadzany przez YouGov wskazyway na przewag zwolennikw pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. W ostatnich dniach rnice wyranie si zmniejszyy, za sondae z 29 i 30 maja przeprowadzone przez ICM pokazuj, e wikszo Brytyjczykw moe chcie wyjcia z UE. Wyniki sonday to 45:42 oraz 47:44 za wyjciem. Z kolei wczoraj ta sama pracownia pokazaa badanie, z ktrego wynika, e 52 proc. jest za wyjciem, a 48 proc. za pozostaniem. Funt mocno reagowa na te dane, a kurs GBP/USD spad o ponad 100 pipsw w niecae p godziny. Dzisiaj poznalimy kolejne mieszane sondae, a brytyjska waluta nadal traci.

Na wie o wynikach sondau pojawiy si gosy ostrzegajce obywateli Wlk. Brytanii. Szefowa Midzynarodowego Funduszu Walutowego – Christine Lagarde ostrzega, e jeeli Brexit doszedby do skutku, to oznaczaoby to przynajmniej 20 proc. spadek wartoci funta. Nie jest to pierwsze tego rodzaju ostrzeenie, a te kluczowe pochodz oczywicie od rzdu Wielkiej Brytanii i Banku Anglii. Bank Anglii oficjalnie mia nie zabiera stanowiska w tej sprawie, jako instytucja niezalena politycznie, ale Carney i spka niejednokrotnie straszyli recesj, za co byli krytykowani.

Jeszcze kilka dni temu rynek przesta wierzy w Brexit po serii dosy jednoznacznych sonday, ale okazuje si, e sprawa wcale nie jest rozstrzygnita, a Brytyjczycy mog decydowa nawet dopiero w dniu gosowania. To z kolei wywoao kolejn wiksz przecen funta – kurs GBPUSD znalaz si w okolicy 1.44, czyli poziomie niewidzianym od poowy maja, z kolei my za funta ponownie pacimy mniej ni 5.67. Prognozowanie zachowania brytyjskiej waluty w kolejnych dniach nie ma wikszego sensu, chyba, e kto pracuje w angielskiej pracowni badawczej. Pewne jest jedno – funt pozostaje w centrum uwagi inwestorw i kolejne dni powinny utrzyma podwyszon zmienno.

HFT Brokers

Polub Money.pl na Facebooku:

Powyszy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i pogldw autora i nie powinien by traktowany jako rekomendacja kupna bd sprzeday papierw wartociowych.

 
Proszę czekać...

Zapisz się do Newslettera

Chcesz być na bieżąco z nowymi produktami i wpisami do Bloga ? Wpisz poniżej swój adres e-mail i nazwę by być na bierząco.