Reforma OFE od stycznia, aktywa trafią na konta emerytalne

Reforma OFE od stycznia, aktywa trafią na konta emerytalne

PAP

W ramach reformy OFE, która zacznie się w styczniu 2018 r., 75 proc. aktywów trafi na konta emerytalne ubezpieczonych w III filarze. Reszta zostanie przeniesiona do Funduszu Rezerwy Demograficznej – informuje „DGP” w oparciu o projekty ustaw, do których dotarł.

(fot. Dawid Lasocinski / FORUM)

„Pakiet rozwiązań zawarty jest w dwóch ustawach. Projekt pierwszej dotyczy przekształcenia OFE w fundusze inwestycyjne otwarte i przeniesienia 75 proc. oszczędności zgromadzonych w OFE do III dobrowolnego filaru. Drugi projekt dotyczy ubezpieczeń pracowniczych” czytamy w artykule.

22 stycznia, gdy najprawdopodobniej wystartuje cała operacja, „umorzone ma być 25 proc. jednostek uczestnictwa na rachunku każdego ubezpieczonego w otwartym funduszu emerytalnym (OFE). Ich wartość ma być zapisana na subkoncie ubezpieczonego w ZUS-ie. W ciągu następnych czterech dni każdy OFE ma przekazać aktywa odpowiadające wartości umorzonych jednostek do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) działające przy ZUS” czytamy w artykule. Przekazywane aktywa – to: gotówka, opbligacje, listy zastawne oraz akcje.

Projekt przewiduje, że Funduszem rezerwy Demograficznej zacznie zarządzać towarzystwo funduszy inwestycyjnych, którego jedynym udziałowcem jest polski Fundusz Rozwoju kierowany przez Pawła Borysa. Ten ostatni jest najbliższym współpracownikiem wicepremiera Mateusza Morawieckiego i jednym z głównych autorów projektowanych zmian. „Dziś FRD jest zarządzany przez ZUS” przypomina dziennik.

Więcej o planach reformy OFE w czwartkowym numerze „DGC”. (PAP)

mars/

Źródło: PAP
 
Inwestorzy zmieszani fałszywym raportem

Inwestorzy zmieszani fałszywym raportem

Krzysztof Kolany

Do kuriozalnej sytuacji doszło w środę na nowojorskich giełdach. Ceny akcji zaczęły spadać po publikacji zaskakująco słabego odczytu Chicago PMI. Tyle że raport ten okazał się fałszywy.

Zgodnie z harmonogramem o 15:45 czasu polskiego MNI Indicator poinformowała, że indeks Chicago PMI spadł w maju do 55,2 pkt. wobec 58,3 pkt. w kwietniu i oczekiwanych 57 pkt. Był to najniższy rezultat od października 2016. Co prawda taki wynik wciąż sygnalizował ekspansję w przemysłowym okręgu Chicago, ale najsłabszą od rozpoczęcia euforii wywołanej wyborem Donalda Trumpa na prezydenta USA.

(Bankier.pl)

Reakcja rynku była podręcznikowa. Po publikacji tej informacji giełdowe indeksy zaczęły spadać. S&P500 szybko oddał prawie pół procent i zatrzymał się w pobliżu 2.400 punktów. Po czym zaczął odrabiać straty.

Ponad półtorej godzinie po właściwe publikacji MNI wypuściła w świat korektę danych. A właściwie zupełnie inny raport, w których Chicago PMI zamiast spaść do 55,2 pkt. odnotował wzrost do 59,4 pkt. i była to najwyższa wartość tego wskaźnika od 2,5 roku. Czyli że zamiast zdecydowanego ochłodzenia koniunktury w tym ważnym regionie odnotowano dalszą jej poprawę.

(Bankier.pl)

MNI nie raczyła poinformować, jak mogło dojść do tak drastycznej pomyłki mającej istotny wpływ na decyzje inwestorów. Tym bardziej, że nie chodziło o prosty błąd numeryczny czy literówkę, ale o kompletnie inny raport!

Tak czy inaczej Dow Jones, S&P500 i Nasdaq kolejny raz zakończyły sesję bez większych zmian, tracąc w granicach 0,1%. Okres ekstremalnie niskiej zmienności na Wall Street trwa od ponad miesiąca. W maju indeks zmienności VIX odnotował najniższą średniomiesięczną wartość od listopada 2006 roku.

Krzysztof Kolany

Źródło:

 
W czwartek stanowisko sądu nt. rzekomego zaginięcia dowodów ws. Amber Gold

W czwartek stanowisko sądu nt. rzekomego zaginięcia dowodów ws. Amber Gold

PAP

W czwartek rano gdański sąd okręgowy ma ustosunkować się do informacji na temat rzekomego zaginięcia dowodów w sprawie Amber Gold. Lokalna rozgłośnia radiowa podała w środę nieoficjalną informację mówiącą, że zaginęły trzy twarde dyski z danymi dotyczącymi spółki.

(fot. BS / Bankier.pl)

Rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski poinformował PAP, że do informacji podanych przez Radio Gdańsk ustosunkuje się w czwartek o godz. 9.30.

W środę Radio Gdańsk podało, że trwają poszukiwania trzech dysków z najważniejszymi dokumentami spółki Amber Gold. Według informacji rozgłośni gdański sąd, przed którym toczy się proces ws. działalności spółki, ma poszukiwać nośników od miesiąca.

Radio poinformowało, że sprawa wyszła na jaw po tym, jak obrońca Katarzyny P. – adwokat Anna Żurawska – zażądała wglądu w źródłowe dane zawarte na tych dyskach.

Według nieoficjalnych informacji Radia, chodzi o cały serwer Amber Gold. Na trzech dyskach – o pojemności 1 terabajta każdy – była m.in. poczta mailowa z komputerów Marcina i Katarzyny P. oraz wszystkich pracowników spółki, programy do obsługi księgowo- finansowej oraz dane osobowe tysięcy klientów, którzy zainwestowali pieniądze w Amber Gold – poinformowała rozgłośnia.

Zdaniem jej reportera chodzi o pliki, które ABW skopiowała na zewnętrzne nośniki w sierpniu 2012 roku, kiedy weszła do siedziby spółki małżeństwa P. Dyski potem przekazano prokuraturze, analizowali je biegli i na płyty CD zgrali część dokumentów – poinformowało radio.Zdaniem rozgłośni niedawno gdański sąd zobowiązał prokuraturę do zajęcia stanowiska w związku ze stwierdzeniem braku części dysków. Radio przytacza też wypowiedź prokuratora Krzysztofa Kopani z łódzkiej Prokuratury Okręgowej, która prowadziła postępowanie w sprawie Amber Gold.

Kopania miał powiedzieć reporterowi radia, że dyski zostały przekazane do gdańskiego sądu wraz z aktem oskarżenia. W tym zakresie dysponujemy stosownym pokwitowaniem. Nośniki wraz z aktami sprawy zostały wyekspediowane bezpośrednio z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Znajdowały się w dwóch kartonach, zapakowanych dodatkowo w jeden zbiorczy karton. Przed ich spakowaniem i wysyłką nośniki zostały przeliczone i potwierdzono ich zgodność z opisem nośników zawartych w wykazie – cytuje Kopanię rozgłośnia.

Zdaniem Radia informacje, które znajdowały się na zaginionych dyskach mogą być nie do odzyskania, bo komputery, z których dane zostały skopiowane, zostały sprzedane. Radio powołuje się tu na informacje pozyskane od syndyka Amber Gold – Józefa Dębińskiego, który miał powiedzieć, że większość oryginalnego sprzętu komputerowego, w tym dyski twarde, należące do spółki – po wyczyszczeniu danych – zostały sprzedane.

aks/ hgt/

Źródło: PAP
 
Marek Dietl na szefa GPW? „To na razie spekulacja”

Marek Dietl na szefa GPW? „To na razie spekulacja”

Bankier.pl

Marek Dietl, doradca ekonomiczny prezydenta RP, to jeden z kandydatów na fotel prezesa GPW. Pisał o tym na początku miesiąca „Puls Biznesu”. Sam zainteresowany kwituje, że to na razie spekulacja. – Kandydat musiałby zyskać akceptację KNF, co – jak historia pokazuje – nie jest taką oczywistością. Ale na pewno [fotel prezesa GPW – przyp. red.] to jedno z najciekawszych miejsc w Polsce.

Źródło:

 
Proszę czekać...

Zapisz się do Newslettera

Chcesz być na bieżąco z nowymi produktami i wpisami do Bloga ? Wpisz poniżej swój adres e-mail i nazwę by być na bierząco.