Szef Parlamentu Europejskiego: Referendum w Katalonii jest nielegalne

Szef Parlamentu Europejskiego: Referendum w Katalonii jest nielegalne

PAP

Zaplanowane na niedzielę w Katalonii referendum niepodległościowe jest „nielegalne” – oświadczył w sobotę przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani. Jego zdaniem jest to „decyzja podjęta wbrew regułom parlamentu Katalonii”.

(fot. Toni Galan / EFE)

W wystąpieniu na konferencji w Orvieto w środkowych Włoszech Tajani stwierdził następnie, że referendum jest także działaniem „przeciwko konstytucji Hiszpanii”. „A zatem jest niezgodne z prawem” – ocenił.

„Żadne państwo nie może zaakceptować secesji jego części” – powiedział szef PE. Wyraził przekonanie, że „po poniedziałku trzeba znaleźć porozumienie”.

„Nie sądzę, aby Hiszpania była dyktatorskim reżimem, w którym trzeba zbuntować się, domagając się wolności. To nie są Niemcy lat 30. ani Związek Radziecki” – zauważył Antonio Tajani w wystąpieniu na forum politycznym organizowanym przez ośrodek imienia Aldo Moro.

Włoski polityk odniósł się też do kwestii kryzysu migracyjnego i relokacji uchodźców.

Wyznał, że jest mu przykro, gdy widzi, że gestów solidarności odmawiają teraz „państwa wschodu Europy, które same otrzymały tyle solidarności, gdy musiały wyzwolić się spod jarzma komunistycznej dyktatury”.

Tajani podkreślił: od krajów tych nie oczekuje się „nadzwyczajnego poświęcenia”.

„Prosimy tylko, aby przyjęły kilka tysięcy uchodźców, nie – miliony osób” – dodał przewodniczący Parlamentu Europejskiego.(PAP)

sw/ mc/

Źródło: PAP
 

MF pomoże 1,5 mln firm w składaniu Jednolitego Pliku Kontrolnego

PAP

W lutym 2018 r. 1,5 mln najmniejszych firm będzie musiało złożyć informacje o transakcjach VAT w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego; w przyszłym tygodniu MF i KAS rozpoczną dużą kampanię informującą o nowych obowiązkach – poinformował PAP Zbigniew Wiliński z MF.

Wicedyrektor departamentu poboru podatków w MF Zbigniew Wiliński jest też szefem części departamentu we Wrocławiu, który zajmuje się kompleksową analizą plików JPK, bada rozbieżności w danych i ryzyko popełnienia przestępstwa skarbowego.

Jesteśmy przed największą zmianą, jeśli chodzi o wprowadzanie JPK – ocenił Wiliński.

Wyjaśnił, że program wdrażania JPK był rozłożony na trzy etapy. 1 lipca 2016 r. obowiązek objął największe firmy, ok. 7 tys. podmiotów, a 1 stycznia 2017 – duże, średnie i małe. Od tego czasu ok. 107 tys. firm składa co miesiąc JPK.

1 stycznia 2018 r. obowiązek ten obejmie mikroprzedsiębiorców. Wiliński przyznał, że duże firmy miały trochę łatwiej, korzystają bowiem z usług księgowych, prawników, doradców podatkowych, natomiast grupa najmniejszych podmiotów obejmuje często jednoosobowe firmy.

„Obowiązek wysyłania JPK obejmie rzeszę 1,5 mln najmniejszych uczestników życia gospodarczego w Polsce. Będą składać JPK i prowadzić księgi w formie elektronicznej. To zmiana, która dotyka w praktyce wszystkie podmioty, które są podatnikami VAT” powiedział Wiliński.

„To oznacza, że około piętnastokrotnie zwiększy nam się liczba podmiotów składających JPK – zaznaczył. Wiliński szacuje, że nastąpi nawet trzykrotny wzrost liczby rekordów, czyli pozycji z danymi do analizy.

Od początku obowiązywania JPK, ośrodek we Wrocławiu zgromadził ok. 3 mld rekordów. Przygotowujemy się do tego, że będziemy mieli w bazach zdecydowanie więcej danych” powiedział.

Zapowiedział przy tym, że w przyszłym tygodniu KAS rozpocznie dużą kampanie dla mikrofirm, informującą o nowych obowiązkach.

To będzie szeroki pakiet kierowany zarówno do mikroprzedsiębiorców, jak i do urzędów. Będziemy pomagać podatnikom w wypełnianiu obowiązków” zapewnił.

W razie stwierdzenia nieprawidłowości fiskus już wysyła SMS-y i maile informujące podatników o błędach, aby mogli je poprawić. W każdym urzędzie skarbowym są już pracownicy specjalnie przeszkoleni w JPK. Ma być ich zdecydowanie więcej niż teraz.

Wiliński poinformował, że MF przeprowadziło badania, z których wynika, iż co najmniej jedna trzecia najmniejszych firm wie o nowych obowiązkach, ponieważ korzysta z usług księgowych.

Na pewno zaproponujemy darmowe rozwiązanie, aplikację z której będą mogły korzystać mikrofirmy pragnące samodzielnie składać JPK. Wprowadzenie nowych obowiązków nie musi wiązać się z dodatkowymi kosztami dla tych firm, chyba że ktoś zleci tę usługę lub zakupi komercyjne oprogramowanie – zapewnił Wiliński.

Według niego złożenie JPK nie będzie czasochłonne dla podatnika. W razie pomyłki plik będzie można korygować bez żadnych konsekwencji po otrzymanym powiadomieniu.

Wiliński dodał, że szkolą się też pracownicy fiskusa. Mamy już przeszkolone 1,5 tys. osób – kolejne osoby do obsługi w urzędach skarbowych. Oni powinni być przygotowani na większą liczbę pytań – powiedział.

Z danych MF wynika, że miesięcznie wraz z JPK na serwery resortu finansów spływa ok. 300 mln rekordów, ale będzie ich około miliarda.

Pytany, czy nie ma niebezpieczeństwa, że system nie podoła zadaniu, Wiliński powiedział, że jego departament jest do tego dobrze przygotowany. System powinien być wydolny – uważa.

JPK VAT to składane co miesiąc, w formie elektronicznej, bez wezwania urzędu, dane o sprzedaży i zakupach. Pliki trafiają do centrum we Wrocławiu. Tam pracownicy fiskusa sprawdzają, czy dane z jednej strony transakcji mają odzwierciedlenie w danych drugiej strony transakcji. Jeżeli ktoś bowiem odliczył VAT, to ktoś inny go musiał odprowadzić.

„Celem jest zmniejszenie liczby kontroli, które nie są przyjemne, są drogie i czasochłonne i absorbują zarówno przedsiębiorców, jak i urzędników – powiedział Wiliński.

Dzięki analizie plików możemy wskazać, za pośrednictwem naszych algorytmów, gdzie powinniśmy dokonać kontroli – dodał.

Po pierwszym lipca 2018 roku fiskus będzie mógł zażądać kolejnych informacji JPK od wszystkich przedsiębiorców, np. dokumentujących stany magazynowe. (PAP)

autor: Marcin Musiał

edytor: Anna Mackiewicz

mmu/ amac/

Źródło: PAP
 

W sklepach koło Watykanu skonfiskowano 700 tys. dewocjonaliów i pamiątek

PAP

Ponad 700 tysięcy różańców, obrazków z wizerunkami świętych, dewocjonaliów i pamiątek dla turystów skonfiskowała włoska Gwardia Finansowa w czterech sklepach koło Watykanu – podały w sobotę media. Wartość tych artykułów oszacowano na 1,5 mln euro.

W czasie operacji pod kryptonimem „Mury Watykańskie” skonfiskowane zostały artykuły, które – jak wyjaśniono – nie spełniały minimalnych norm bezpieczeństwa, obowiązujących w Unii Europejskiej i były pozbawione podstawowych informacji o miejscu produkcji. Oprócz dewocjonaliów ze sprzedaży wycofane zostały też magnesy, popielniczki i inne pamiątkowe artykuły masowo kupowane przez turystów.

Kilku właścicielom sklepów, Włochom i Chińczykom, postawiono zarzuty naruszenia przepisów kodeksu ochrony konsumenta i wymierzono kary w łącznej wysokości 10 tysięcy euro.

Gwardia Finansowa wyjaśniła, że akcja ta została przeprowadzona w ramach prowadzonych przez nią działań, mających na celu zwalczanie oszustw ze szkodą dla pielgrzymów i turystów. (PAP)

sw/ dmi/ agz/

Źródło: PAP
 
Proszę czekać...

Zapisz się do Newslettera

Chcesz być na bieżąco z nowymi produktami i wpisami do Bloga ? Wpisz poniżej swój adres e-mail i nazwę by być na bierząco.