Przegalińska: Za 10 lat w fabrykach będzie więcej maszyn niż ludzi

Przegalińska: Za 10 lat w fabrykach będzie więcej maszyn niż ludzi

Justyna Smolińska

Chociaż rozwój procesu automatyzacji i robotyzacji pracy w Polsce jest tak naprawdę jeszcze w powijakach, to dyskusja o tym, czy roboty zastąpią ludzką pracę, rozgorzała na dobre. Jakie zawody mogą zostać najszybciej zastąpione przez inteligentne maszyny? Czy robot-współpracownik, to tylko science fiction?

(Volkswagen)

– Ten proces, zastępowania pracy ludzkiej przez różne automaty, maszyny, trwa już od ponad wieku. I oczywiście w fabrykach ten proces się już w znacznym stopniu dokonał. Teraz raczej mówimy o tym, że to jest kolejna fala automatyzacji, kolejna faza, ponieważ ci pracownicy, którzy zajmują się wiedzą, tzw. knowledge workers, czyli lekarze, prawnicy, dziennikarze, pracownicy akademiccy – oni wszyscy również częściowo mogą zostać zastąpieni, albo zostać wspomożeni przez maszyny. I to jest ta nowa faza automatyzacji, w którą teraz wchodzimy – mówi Aleksandra Przegalińska, badaczka rozwoju nowych technologii i sztucznej inteligencji, Akademia im. Leona Koźmińskiego, MIT.

– W fabrykach wyobrażam sobie, że ta zmiana może być bardzo nagła. Za 10 lat, te fabryki będą będą inteligentne i tam będzie oczywiście jakiś komponent ludzki zarządzający całym procesem czy podtrzymujący go, ale jednak wśród tych pracowników będzie więcej maszyn – dodaje Przegalińska.

Czy przeciętny Kowalski powinien czuć się zagrożony? Jak proces automatyzacji pracy może wpłynąć na rynek pracy?

– Myślę, że w kontekście automatyzacji warto też dużo mówić o tym, że nie należy się tego procesu bać, tylko raczej spodziewać się tego, że nastąpi jakaś konieczność przekwalifikowania się i przygotowania się na te nowe technologie, które będą nas wspierać, ale nas z tego rynku nie wyrzucą – mówi badaczka i dodaje: – Dlatego ten proces automatyzacji nie przebiega tak szybko, jak wielu być może by sobie życzyło. Mamy rozmaite społeczne opory, które są z tym związane, więc ja myślę, że nie chodzi o to, aby siłowo forsować takie sytuacje, w których po prostu nagle inwestujemy wszystko, żeby tych ludzi zastąpić, bo to rodzi bardzo wiele innych społecznych problemów. Tylko raczej staramy się budować sobie taką mapę zadań, jeśli chodzi o poszczególne zawody, jakie konkretne umiejętności mogą sobie teraz te zawody przyswoić, żeby być na tę technologiczną zmianę przygotowane, żeby dobrze z maszynami współpracować. I to jest takie duże zadanie i dla sektora publicznego, i dla prywatnego, żeby się na tę zmianę przygotowywać.

Justyna Smolińska

Źródło:

 
Balcerowski: złoty narażony na korektę

Balcerowski: złoty narażony na korektę

Fot. XTB / materiay prasowe

Po tym jak wczoraj notowania dolara spady poniej poziomu 3,40 zotego po raz pierwszy od grudnia 2014 roku, dzisiaj o poranku obserwujemy lekkie odreagowanie. Polska waluta traci nieznacznie wzgldem wszystkich czterech kluczowych odpowiednikw, z kolei rentowno 10-letnieh obligacji powrcia poniej poziomu 3,3 proc.. Cho podczas dzisiejszej sesji nie poznamy zbyt wielu publikacji z rodzimej gospodarki, to kolejne dni przynios lawin odczytw makroekonomicznych.

Wedug finalnego odczytu GUS inflacja w Polsce spowolnia do poziomu 2,1 proc. w ujciu rocznym w grudniu, co oznacza mniejszy spadek w porwnaniu do wstpnego odczytu (2 proc.). Warto podkreli, e taka sytuacja zdarza si niezwykle rzadko, bya to dopiero trzecia w historii rewizja wstpnego odczytu.

Patrzc na struktur wzrostu dynamiki cen mona miao powiedzie, e nie jest ona specjalnie sprzyjajca jastrzbim czonkom Rady Polityki Pieninej. Po raz kolejny czynnikiem, ktry w najwikszym stopniu przyczyni si do wzrostu cen bya kategoria ywnoci, ktra jednak najprawdopodobniej ju osigna swj szczyt. Biorc pod uwag efekt bazy mona nawet zakada, e w kolejnych miesicach ujrzymy deflacj cen ywnoci, co rzecz jasna uszczupli szeroki wskanik CPI (zauwamy, i kategoria ywno i napoje bezalkoholowe stanowia ponad 24 proc. caego koszyka inflacyjnego w zeszym roku).

W tym miejscu warto rwnie podkreli, e Rada wydaje si ka obecnie zdecydowanie wikszy nacisk na wzrost gospodarczy ni na sam inflacj. Tym samym dopiero wyraniejsze odbicie inwestycji sektora prywatnego oraz odbicie inflacji powyej 3,5 proc. mogoby nadszarpn obecn retoryk prezesa Glapiskiego.

Abstrahujc od czystej ekonomii mona rwnie podejrzewa, e cichym powodem duej niechci podwyek stp procentowych ze strony przewodniczcego Rady jest kalendarz wyborczy. Ju w listopadzie tego roku odbd si wybory samorzdowe, za rok pniej parlamentarne, zatem naturalnie obecna wadza chce dowie korzystn koniunktur do tego okresu, a kada podwyka kosztu pienidza mogaby (przynajmniej teoretycznie) temu przeszkodzi.

Majc na uwadze fakt, e rynek stopy procentowej w dalszym cigu wycenia jedn podwyk stp procentowych na przestrzeni kolejnych 12 miesicy mona zakada, e istnieje pewna przestrze do osabienia polskiej waluty pomimo wietnej sytuacji gospodarczej. Cho gwna para walutowa najprawdopodobniej bdzie kontynuowa wzrost w dugim okresie, to aspekt ten nie powinien by kluczowym czynnikiem do aprecjacji zotego wzgldem innych walut, naturalnie poza dolarem.

Reasumujc, bilans ryzyk zdaje si obecnie dziaa na niekorzy polskiej waluty, a sytuacja ta mogaby si zmieni dopiero po mielszych deklaracjach ze strony prezesa Glapiskiego w kwestii podwyek stp procentowych, co na ten moment wydaje si mao realistyczne. Dzisiaj w kalendarzu makroekonomicznym warto zwrci uwag przede wszystkim na odczyty inflacji oraz sprzeday detalicznej z Wielkiej Brytanii. Z punktu widzenia Polski uwaga bdzie skupiona na odczycie bazowej inflacji konsumenckiej, gdzie oczekuje si spadku z 0,9 proc. do 0,8 proc. w grudniu w ujciu rocznym. Po godzinie 8:30 za dolara pacono 3,4140 zotego, za euro 4,1758 zotego, za funta 4,7036 zotego, a za franka 3,5395 zotego.

Polub money.pl na Facebook:

XTB

Powyszy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i pogldw autora i nie powinien by traktowany jako rekomendacja kupna bd sprzeday papierw wartociowych.

 
Miliard na WOŚP, pogoń za Niemcami i „beep” na wagę złota [Wykresy tygodnia]

Miliard na WOŚP, pogoń za Niemcami i „beep” na wagę złota [Wykresy tygodnia]

Agnieszka Ślęzak

Zostawiając za sobą drugi tydzień 2018 r., warto zatrzymać się nad najciekawszymi wykresami ostatnich siedmiu dni.

Prezentujemy cykl, w ramach którego będziemy przedstawiać najważniejsze wykresy minionego tygodnia. Chociaż podobno „jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów”, zachęcamy także do zapoznania się z artykułami, z których wykresy te pochodzą (linki pod każdym podpunktem).

1. Rumuni podnoszą stopy, Polacy czekają

Narodowy Bank Rumunii podjął dziś decyzję o podwyżce stóp procentowych. To pierwszy tego typu ruch w rumuńskiej polityce monetarnej od blisko 10 lat. W Polsce na pierwszą od lat podwyżkę będziemy musieli jeszcze długo poczekać.

Więcej o tej przełomowej decyzji przeczytasz w artykule „Rumunia podnosi stopy procentowe”.

2. Słabszy frank podnosi wyniki SNB

Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) zaraportuje aż 54 miliardy franków zysku za ubiegły rok – wynika ze wstępnych wyliczeń banku. To w dużej mierze efekt osłabienia się franka, które wyraźnie odczuli także polscy kredytobiorcy.

Więcej o najwyższym rezultacie w ponad 110-letniej historii banku przeczytasz w artykule „Szwajcarski Bank Narodowy z największym zyskiem w historii. To efekt słabszego franka”.

Źródło:

 
Proszę czekać...

Zapisz się do Newslettera

Chcesz być na bieżąco z nowymi produktami i wpisami do Bloga ? Wpisz poniżej swój adres e-mail i nazwę by być na bierząco.