Przez CETA rośnie zainteresowanie współpracą gospodarczą z Kanadą

Przez CETA rośnie zainteresowanie współpracą gospodarczą z Kanadą

PAP

Po pierwszym kwartale tymczasowego obowiązywania umowy o wolnym handlu między UE a Kanadą (CETA) widać większe zainteresowanie współpracą gospodarczą między Polską a Kanadą – powiedzieli PAP przedstawiciele biur handlowych obu krajów.

(fot. Francois Lenoir / Reuters)

Zainteresowanie ze strony polskiego rynku jest duże, ale myślę, że będzie jeszcze większe – poinformował PAP szef Zagranicznego Biura Handlowego Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w Toronto Zack Labieniec. „Nasze biuro obsłużyło ponad 250 zapytań w drugiej połowie 2017 r., czyli od otwarcia. (…) 70-80 proc. z tych zapytań może dotyczyć planów, które będą realizowane w najbliższym czasie.

Kilka firm pracuje w tej chwili nad założeniem działalności w Kanadzie – dodał.

Zainteresowanie wykazują głównie małe i średnie przedsiębiorstwa zatrudniające do 50 pracowników – od nich pochodzi ok. 90 proc. zapytań – powiedział Labieniec.

Najciekawszymi dla polskich przedsiębiorców obszarami są: teleinformatyka (ICT), sztuczna inteligencja, górnictwo, energetyka, produkcja samochodów bezemisyjnych, a także eksport podstawowych produktów żywnościowych, słodyczy, mebli czy innych dóbr konsumpcyjnych. Firmy są też zainteresowane świadczeniem usług logistycznych, finansowych/fintech, tworzeniem aplikacji czy technologii dla przemysłu.

CETA, czyli kompleksowa umowa gospodarczo-handlowa między UE a Kanadą weszła w życie tymczasowo pod koniec września w 2017 r., eliminując cła na 98 proc. towarów i inne bariery pozataryfowe. Dla wybranych produktów, głównie żywnościowych, zastosowano ochronę w postaci kwot i oznaczeń geograficznych. Umowa oznacza też liberalizację rynku usług i zamówień publicznych na wszystkich szczeblach administracji z wyjątkiem usług, takich jak edukacja, kultura czy służba zdrowia.

Z punktu widzenia polskich importerów umowa czyni Kanadę bardziej konkurencyjną w stosunku do USA, co z kolei zaobserwowano w warszawskim biurze handlowym Kanady.

Na razie oba kraje nie są dla siebie znaczącymi partnerami handlowymi – w 2016 r. Kanada odpowiadała za 0,7 proc. polskiej sprzedaży zagranicznej. Jednocześnie wartość polskiego eksportu do Kanady była w 2016 r. prawie cztery razy większa niż importu. Duża część wymiany związana jest z globalnymi łańcuchami dostaw; np. światowy producent silników lotniczych Pratt & Whitney produkuje w Polsce komponenty, które następnie eksportuje do Kanady.

Po stronie firm kanadyjskich również widać wzrost zainteresowania rynkiem polskim – twierdzi radca handlowy Kanady w Polsce Nicolas Lepage.

„Na koniec listopada 2017 roku obsłużyliśmy (w ujęciu rdr) 44 proc. więcej kanadyjskich klientów zainteresowanych rynkiem polskim lub zwracających się do nas z pytaniami, a duża część tego wzrostu, który jest bardzo znaczący, wiąże się z CETA” – powiedział.

Zapytania pochodzą zarówno od firm już w Polsce obecnych, w tym tych, które mają tu zakłady produkcyjne, jak i zupełnie nowych – dodał. „Jest to rzeczywiście związane z wdrożeniem CETA i zainteresowaniem firm poszukiwaniem nowych możliwości”.

Kanada stawia w Polsce szczególnie na takie sektory jak: lotniczy, motoryzacyjny, rolniczy i produkcji żywności, ICT (zwłaszcza w dziedzinie gier komputerowych i cyberbezpieczeństwa), badań i rozwoju, obronności oraz czystych technologii.

Szans upatruje również w partnerstwach z firmami lokalnymi, zwłaszcza w obszarze innowacji. W rozwijającej się branży pojazdów elektrycznych doszło już do nawiązania współpracy z kilkoma polskimi producentami autobusów – poinformował Lepage.

Jak mówił, spodziewa się dalszego zwiększenia kanadyjskich inwestycji bezpośrednich w Polsce. „Według naszych ostatnich szacunków, firmy kanadyjskie utrzymują obecnie w Polsce około 16 tys. miejsc pracy” – dodał.

W dalszej perspektywie współpraca może być dla obu stron furtką do rynku zamówień publicznych nie tylko w Polsce, ale i w regionie – twierdzi radca handlowy Kanady. UE posiada już jedno okienko z wszystkimi dostępnymi zamówieniami, a Kanada jest zobowiązana takie udostępnić.

Dla polskich firm, które chciałyby walczyć o zamówienia w Kanadzie, główne bariery to brak informacji i miejscowego partnera – ocenia Labieniec.

Do pełnego wdrożenia CETA konieczna jest jej ratyfikacja przez wszystkich członków UE. Jak dotąd, dokonało tego osiem państw. Umowa wzbudza kontrowersje – jej krytycy twierdzą, że może faworyzować duże korporacje, naruszać prawa konsumenckie i mieć negatywny wpływ na środowisko. Obawy budzi zwłaszcza mechanizm rozwiązywania sporów na linii państwo-inwestor. Przed samym podpisaniem CETA w 2016 r. zastrzeżenia dotyczące sądu inwestycyjnego i importu produktów rolnych zgłosiła belgijska Walonia. Aby rozwiać te wątpliwości, dołączono do umowy tzw. wspólny instrument interpretacyjny.

autor: Alicja Minda

ami/amac/

Źródło: PAP
 
Prezes GPW: Część spółek wróci za kilka lat

Prezes GPW: Część spółek wróci za kilka lat

ISBNews

Wycofywanie spółek z obrotu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) to część ogólnoświatowego trendu, co świadczy m.in. o rozwoju rynku niepublicznego w Polsce, uważa prezes GPW Marek Dietl. Liczy on, że część tych spółek za 2-5 lat powróci na GPW już jako większe podmioty.

(GPW)

„To się wpisuje w trend ogólnoświatowy. Jeszcze 20 lat temu spółek notowanych na świecie było dwa razy więcej niż dzisiaj. Natomiast kapitalizacja spółek notowanych na giełdzie w relacji do PKB wzrosła o 80%. Czyli po prostu – spółki notowane na giełdach na całym świecie są duże, większe. Pierwszym powodem opuszczania giełdy, i to na całym świecie, jest to, że fundusze typu private equity stały się silniejsze – jeśli widzą spółkę, która na giełdzie nie jest wysoko wyceniana, to przychodzą do jej akcjonariuszy” – powiedział Dietl w wywiadzie dla Tok FM.

„Potem fundusz może sprzedać tę spółkę następnemu funduszowi, ale na końcu tylko rynek publiczny może zapewnić płynność, która pozwoli wyjść z inwestycji temu największemu nawet funduszowi niepublicznemu. Więc spodziewam się, że część spółek, które dziś opuszcza nasz parkiet za parę lat – i to będąc 2, 3, 5 raz większymi – wróci” – dodał prezes.

Polska giełda się kurczy. Rekordowy odpływ spółek z GPW

Polska giełda się kurczy. Rekordowy odpływ spółek z GPW

Jeżeli za miarę kondycji rynku kapitałowego wziąć liczbę spółek notowanych na nim, to GPW jest w najgłębszym kryzysie od 14 lat. W 2017 roku z giełdy uciekło rekordowo dużo spółek, niewiele chciało zaś na niej debiutować. Tak słabo przy Książęcej nie było nawet po krachu z 2008 roku.

Podkreślił, ze trend ten świadczy o rozwoju rynku niepublicznego w Polsce – dawniej wejście spółki na giełdę było pierwszą zmianą właścicielską, a dzisiaj pojawiają się u nas spółki, które miały 3-4 fundusze jako właścicieli.

Na koniec 2017 r. na GPW notowanych było 482 spółki – w ub.r. wycofało się z obrotu 20 podmiotów wobec 19 wycofań w 2016 r. i 13 w 2015 r. Liczba debiutów wyniosła odpowiednio: 15 w 2017 r., 19 w 2016 r. i 30 w 2015 r.

Źródło:

 
3,4 tysiąca bankowców mniej w ciągu trzech kwartałów

3,4 tysiąca bankowców mniej w ciągu trzech kwartałów

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

3,4 tys. etatów mniej i 667 zamkniętych placówek – takim wynikiem w porównaniu do stycznia zakończył się dla sektora bankowego trzeci kwartał 2017 roku – wynika z najnowszych danych opublikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Każdy kolejny kwartał dla banków oznacza ostatnio to samo – postępujące ograniczanie zatrudnienia i zmniejszanie liczby stacjonarnych placówek. Najnowszy raport KNF o sytuacji banków w pierwszych trzech kwartałach 2017 rok potwierdza te prawidłowości.

Według statystyk podawanych przez Komisję, w okresie od stycznia do września 2017 roku włącznie pracę straciło 3,4 tysiące bankowców. W tym samym okresie banki dokonały zamknięcia 667 placówek. O tym, jakie liczby stoją za konkretnymi instytucjami (zmiany kwartalne i roczne), piszemy w raportach o zatrudnieniu i liczebności placówek bankowych, publikowanych na łamach PRNews.pl. Cięcia etatów i oddziałów to wyraz postępującej polityki poprawiania efektywności działalności, o której słyszymy w sektorze bankowym od dłuższego czasu. Co więcej, przy okazji każdej kolejnej publikacji, analitycy KNF podkreślają, że to nie koniec tego zjawiska.

(YAY Foto)

Sytuacja sektora bankowego w okresie I-III kw. 2017 pozostawała jednak stabilna, co było zasługą m.in. przyspieszającego wzrostu gospodarczego, koniunktury na rynku pracy oraz m.in. nastrojów konsumentów i przedsiębiorstw. Przy wzmacnianiu bazy kapitałowej i dobrej sytuacji w zakresie bieżącej płynności, banki odnotowały w trzech kwartałach 2017 roku niższy wynik finansowy niż w analogicznym okresie roku 2016 (10 540 mln zł wobec 11 391 mln zł w okresie I-III kw. 2016 r.).

Wartość kredytów ogółem w analizowanym przez KNF okresie wzrosła o 3,4 proc., czyli o 40,1 mld zł. Wysokie tempo wzrostu utrzymuje segment kredytów konsumpcyjnych (wzrost portfela o 9,9 mld zł, czyli o 6,6 proc.), co nie pozostaje bez związku ze świadomą strategią banków polegającą na promowaniu udziału krótkoterminowych kredytów detalicznych. Tempo wzrostu kredytów mieszkaniowych nie zmieniło się znacząco, w strukturze całego portfela nadal postępuje zmniejszanie wartości kredytów walutowych. Jakość portfela kredytowego po trzech kwartałach minionego roku pozostaje stabilna.

Komisja prognozuje, że warunki krajowe będą sprzyjać dalszemu rozwojowi sektora bankowego. Wpłynie na to zarówno dalszy wzrost gospodarki, jak i rekordowo niskie wskaźniki bezrobocia czy nastroje konsumentów umocnione m.in. za sprawą wpływów z tytułu programu „Rodzina 500 Plus”. Standardowo już, wśród potencjalnych zagrożeń dla dalszej stabilności sytuacji w sektorze bankowym analitycy wskazują m.in. sytuację makro w wiodących gospodarkach i działania banków centralnych, ale też min. konsekwencje brexitu.

Malwina Wrotniak

Źródło:

 
Wylicytuj Złotego Bankiera! Gramy dla WOŚP

Wylicytuj Złotego Bankiera! Gramy dla WOŚP

Bankier.pl

Chciwy jak Bankier? Nic z tych rzeczy! Portal Bankier.pl, numer 1 na rynku informacji o finansach, już po raz drugi wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Znów stawiamy na jakość i unikatowość – dlatego w tym roku mogą Państwo wylicytować statuetkę Złoty Bankier – wystarczy kliknąć w link zloty.bankier.pl/wosp. Od lat jest ona symbolem najwyższej jakości, profesjonalizmu i innowacyjności. Co roku wręczamy ją bankom, które nie tylko wyznaczają kierunek rozwoju polskiej bankowości, ale również biorą pod uwagę zapotrzebowanie swoich klientów, oferując im najwyższej jakości produkty i usługi.

Złoty Bankier w tym roku będzie jak złota rybka spełniająca marzenia o zdrowiu dzieciaków. Niełatwo było ją wyłowić. Zresztą, zobaczcie sami:

Złoty Bankier jest swego rodzaju Oskarem branży finansowej, a statuetka ma zarówno wartość symboliczną, jak również materialną. Statuetka przeznaczona na aukcję jest zaprojektowana i wykonana z najwyższej jakości materiałów przez artystę rzeźbiarza. W ubiegłym roku naszą aukcję wygrał Cezary Kucharski, znany piłkarz, przedsiębiorca i menadżer m.in. Roberta Lewandowskiego. Dzięki niemu, fundację WOŚP zasiliło 11,1 tys. zł, a statuetka trafiła w ręce donatora podczas gali Złotego Bankiera.

W tym roku nie możemy być gorsi! Gala już 24 kwietnia, a bilet na nią można zapewnić sobie już w najbliższy weekend.

(Bankier.pl)

Dodatkową nagrodą dla zwycięzcy jest artykuł sponsorowany Premium wyświetlany przez siedem dni na stronie Bankier.pl. Jest to szansa na dotarcie z ofertą swojego produktu, usługi lub firmy do użytkowników zainteresowanych finansami, biznesem, gospodarką i nowymi technologiami.

Po zakończonej aukcji prosimy zwycięzcę o kontakt mailowy na adres marketing@bankier.pl w celu ustalenia szczegółów.

Zapraszamy do licytacji!

Źródło:

 
Wall Street z rekordami. Ropa po 70 dolarów

Wall Street z rekordami. Ropa po 70 dolarów

Krzysztof Kolany

Po jednym dniu przerwy nowojorskie indeksy wróciły do swej codziennej pracy – czyli bicia historycznych rekordów. Cena ropy Brent po raz pierwszy od ponad czterech lat sięgnęła poziomu 70 dolarów za baryłkę.

Ropa po 70 USD była hitem dnia w mediach finansowych. Ostatni raz „czarne złoto” było tak drogie w grudniu 2014 roku. Szybko malejące zapasy surowca w USA (pomimo największego od 40 lat wydobycia!) zdają się sugerować, że epizod „taniej ropy” jest już za nami. Na dłuższą metę to zła wiadomość dla krajów rozwiniętych oraz dla rynku akcji.

(Bankier.pl)

Ale w krótkim terminie droższa ropa przekłada się na wyższe wyceny spółek naftowych. W czwartek walory Chevrona podrożały o ponad 3%, zaś akcje Exxon Mobil zyskały prawie 1%. Dobrze radziły sobie także klasycznie cykliczne spółki, takie jak Boeing (+2,5%), Intel (+2,1%), czy Caterpillar (+2%).

(Bankier.pl)

Dow Jones po zwyżce o 0,81% zameldował się na pułapie 25 574,73 punktów. Ledwie tydzień temu DJIA w rekordowo szybkim tempie zyskał tysiąc punktów i dobił do 25 000 pkt., a już minął połowę drogi do 26 000 pkt. Jak donoszą giełdowi kronikarze, jeszcze nigdy wcześniej Dow Jones nie zyskał tak szybko 500 punktów. W tym tempie do końca stycznia zobaczylibyśmy 27 000 pkt.

Rzecz jasna nowymi rekordami wszech czasów mogą pochwalić się także S&P500 i Nasdaq Composite. Ten pierwszy zyskał 0,70% i zakończył dzień na poziomie 2 767,56 pkt. Nasdaq wzrósł o 0,81%, osiągając wartość7 211,78 pkt. Niedługo będziemy mieli połowę stycznia, a liczba spadkowych sesji na Wall Street w 2018 roku wynosi 1 (słownie: jedna).

W piątek Amerykanie rozpoczynają sezon publikacji raportów kwartalnych. Wynikami pochwalą się dwa wielkie banki: JP Morgan i Wells Fargo. Według danych Reutersa analitycy spodziewają się wzrostu zysku przypadającego na indeks S&P500 o 11,8% rdr.

Po dwóch dniach spadków podrożały za to długoterminowe obligacje skarbowe. Rentowność amerykańskich 10-latek obniżyła się o dwa punkty bazowe, do 2,54%. Jednakże dochodowość papierów 2-letnich drgnęła w górę o 1 pb., sięgając w porywach 1,99% – czyli najwyższego poziomu od jesieni 2008 roku.

Krzysztof Kolany

Źródło:

 
Proszę czekać...

Zapisz się do Newslettera

Chcesz być na bieżąco z nowymi produktami i wpisami do Bloga ? Wpisz poniżej swój adres e-mail i nazwę by być na bierząco.